Kłos pokonał Wartę 5:3. O piłkę walczą Michał Stańczyk i Adran Chwaliszewski
Kłos pokonał Wartę 5:3. O piłkę walczą Michał Stańczyk i Adran Chwaliszewski

W 14 kolejce Kłos Zaniemyśl pokonał Wartę Śrem 5:3, a po meczu odmienne zdania mieli trenerzy obu zespołów. Co ciekawe, czerwona kartka Pawła Skopka zamieniła się w żółtą.

W 6 minucie prowadzenie Kłosowi dał Szymon Grzelak, ale szybko wyrównał Patryk Kryszak. W 21 minucie po strzale Kamila Szymandery prowadzenie objęli goście ze Śremu. Na przerwę schodzili jednak przegrywając 2:3, bo bramki dla gospodarzy zdobyli ponownie Szymon Grzelak i Marcin Typański.

W 56 minucie błąd popełnił śremski bramkarz, który podał do Michała Stańczyka, a ten go przelobował i było 4:2. Kontaktową bramkę zdobył co prawda Bartosz Skrzypczak, ale w doliczonym czasie kontrę Kłosa wykończył Szymon Grzelak, który skompletował hat-tricka.

Byliśmy zespołem lepszym i wygraliśmy zasłużenie, a gdyby Adrian Błaszak i Michał Stańczyk wykorzystali okazje zaraz na początku meczu, to już w 15 minucie byłoby 3:0 i po zawodach – powiedział trener Grzegorz Burchacki, który spotkanie oglądał z trybun za czerwoną kartkę, jaką ukarany został w Żerkowie.

Innego zdania był trener Hubert Sciak. – Nie byliśmy zespołem gorszym w tym meczu i na porażkę nie zasłużyliśmy, ale niestety popełniliśmy zbyt wiele błędów, które rywale wykorzystali, stąd taki, a nie inny wynik. Inna sprawa, że przy prowadzeniu 2:1 mogliśmy podwyższyć, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego, którego nie było.

Po meczu doszło do małego zamieszania, w wyniku których sędzia pokazał czerwoną kartkę Pawłowi Skopkowi, który odepchnął Kamila Szymanderę. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że w protokole meczowym jest ona koloru żółtego. Jak to się stało?

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.