Piotr Chicheł - wiceprezes Warty Śrem

Ponieważ w dniu, kiedy trener Damian Skrzypczak został zwolniony prezes Dominik Sworowski przebywał na urlopie o rozmowę na temat powodów takiej nagłej decyzji poprosiliśmy wiceprezesa Warty, którym jest Piotr Chicheł

FUJIGOL.PL: Czy mimo inauguracyjnej klęski 0:6 zwolnienie trenera już po pierwszej kolejce to nie była zbyt pochopna decyzja? Jakie były powody zwolnienia Damiana Skrzypczaka?

PIOTR CHICHEŁ:Uważamy, że był to ruch konieczny, a gdyby wszystko było tak, jak trzeba, to nikt  trenera by nie zwalniał.  Zaprosiliśmy Damiana Skrzypczaka w poniedziałek na zarząd i przedstawiliśmy mu naszą negatywną analizę. Wysłuchaliśmy również jego zdania i argumentów, a następnie głosowaliśmy i stosunkiem głosów 4:1 podjęliśmy decyzję o zwolnieniu. Powodów takiej, a nie innej decyzji było kilka. W meczu ze Zjednoczonymi gołym okiem widać było, że po tej zmianie kadrowej w zespole coś nie „zatrybiło”. Po prostu nie było drużyny. Między trenerem, a zespołem nie było chemii. Co innego miał w głowie trener, a co innego na boisku zawodnicy. Innym mocnym argumentem przemawiającym za zwolnieniem był także fakt, że piłkarze Akademii Młodej Warty szkoleni są w innym systemie niż preferuje trener Skrzypczak, czyli czwórką obrońców, a nie trójką jak grali seniorzy. Ponadto prosiliśmy także trenera, aby prowadził zespół z ławki, a tymczasem w meczu z Trzemesznem osłabił zespół jako zawodnik łapiąc czerwoną kartkę. Nie jestem ekspertem, ale myślę, że lepiej byłoby nawet stracić w tym momencie gola, ale grać w jedenastu.

FUJIGOL.PL: Dlaczego zarząd zdecydował się na taki ruch już teraz, w takim momencie tzn. zaraz na początku rozgrywek?

PIOTR CHICHEŁ:  – Doszliśmy do wniosku, że w tej formie drużyna nie może dalej funkcjonować, bo nie możemy sobie pozwolić na porażki w takich rozmiarach i takim stylu. Odpowiedzialny za zespół jest trener, a my nie widzieliśmy już nadziei na lepsze jutro z trenerem Skrzypczakiem na czele. Mając do wyboru wymianę zawodników, bądź zmianę trenera wybraliśmy tę drugą drogę, bo na wymianę całej drużyny nas nie stać, a uważamy, że jest w niej potencjał, tylko trzeba ją odpowiednio poukładać. Tak jak mówiłem, między trenerem, a drużyną coś się wypaliło i wręcz miałem wrażenie, jakby grała przeciwko trenerowi, ale może to tylko takie moje odczucia.

FUJIGOL.PL: Nie lepiej było podziękować trenerowi Skrzypczakowi jeszcze przed sezonem?

PIOTR CHICHEŁ:  – Przyznam szczerze, że wyniki ostatnich sparingów nie napawały optymizmem i budziły niepokój, ale mieliśmy nadzieje, że jednak nie będzie aż tak źle, jak to wyglądało w sobotnim meczu. Na pewno nie można nam zarzucić, że tylko czekaliśmy na potknięcie, bo było wręcz odwrotnie. Daliśmy szansę, czekaliśmy na rozwój wydarzeń, ale porażka 0:6 w kiepskim stylu przechyliła czarę goryczy na niekorzyść trenera Skrzypczaka, któremu na pewno zaangażowania odmówić nie możemy. Taka jest jednak niewdzięczna rola trenera, a my jako zarząd mieliśmy prawo do takiej decyzji. Trener Skrzypczak ma z kolei prawo być wkurzony. Dla nas te okoliczności też nie są niczym przyjemnym, ale tak jak mówiłem na początku rozmowy był to ruch konieczny. Jesteśmy wdzięczni trenerowi Skrzypczakowi za dwa ostatnie sezony, gdzie byliśmy w ścisłej czołówce, ale pewien etap się zakończył.

FUJIGOL.PL: Kto będzie nowym trenerem Warty?

PIOTR CHICHEŁ:  – Chcemy postawić na kogoś, kto będzie miał inne spojrzenie, kto będzie szkolił seniorów systemem, w którym my od najmłodszych szkolimy w Akademii Warty, tak aby była spójność i kontynuacja. Tej drużynie potrzebna jest przysłowiowa „nowa miotła” i bodziec. 

Rozmawiał: Maciej Fujak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.