Ryszard Ciszewicz uwielbiał góry. Co roku z Zawiszą jeździł na Turniej do Międzylesia. Stąd właśnie pochodzi to zdjęcie

Z wielkim żalem i smutkiem informuję, że zmarł dziś Ryszard Ciszewicz – wieloletni prezes LKS Zawisza Dolsk. Odszedł nagle w wieku 62 lat. Cześć Jego pamięci!

Wiadomość ta wstrząsnęła nie tylko ludźmi związanymi z Zawiszą i Dolskiem, ale wszystkimi, którzy znali Prezesa. Mną również. Poznaliśmy się w 2007 roku, kiedy zadzwonił do mnie z propozycją objęcia drużyny seniorów Zawiszy Dolsk. Wspólnie przepracowaliśmy blisko 10 lat. Choć towarzyszyły nam sportowe wzloty i upadki, to zawsze mogłem liczyć na Jego wsparcie i dobre słowo. Był człowiekiem niezwykle inteligentnym, a do tego optymistycznie nastawionym do ludzi i życia. Lubił pożartować, był zawsze uśmiechnięty i takiego go zapamiętam.

Ryszard Ciszewicz był świetnym prezesem i dobrym człowiekiem, którego nie dało się nie lubić. Trudno będzie o drugiego takiego Prezesa. Zajmował się w Zawiszy niemalże wszystkim. Jak było trzeba nawet boisko wykredował. Był na każdym treningu, jeździł na mecze i był z klubem na dobre i złe przez wiele lat. Czasem wspominał, że czas już odpocząć, ale ciągnął przysłowiowy “wózek” do ostatnich swoich dni.

Ostatni raz rozmawiałem z nim wczoraj wieczorem po sparingu Zawiszy. Mimo porażki był wesoły. Cieszył się, że udało się poskładać zespół i wkomponować do niego młodych piłkarzy, którzy skończyli wiek juniora. “Chwalił się”, że dla zdrowia zaczął jeździć sporo rowerem. Tryskał optymizmem… i aż trudno uwierzyć, że nie ma Go już z nami.

Pamięć o Nim nigdy jednak nie zginie.

Cześć Twojej pamięci Prezesie!!!

Maciej Fujak

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.