Marek Wilczyński - nowy trener Warty Śrem

Za miesiąc – dokładnie 18 kwietnia, obchodzić będzie 44 urodziny. Wychowanek Warty Poznań. Zagrał w ekstraklasie jeden mecz przeciwko Widzewowi Łódź (1994), potem dwukrotnie sięgał po koronę króla strzelców III ligi. To po krótce tyle o nowym trenerze Warty Śrem – Marku Wilczyńskim, z którym przeprowadziliśmy krótką rozmowę.

W środę Marek Wilczyński zastąpił Józefa Korzenia na stanowisku trenera Warty Śrem.  Szkoleniowiec z Mosiny posiada uprawienia trenera II klasy PZPN A. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał jako chłopiec w Warcie Poznań. Tam przeszedł wszystkie szczeble szkolenia. W wieku 17-lat zadebiutował w dzisiejszej I lidze, a trzy lata później zagrał 35 minut na boiskach Ekstraklasy na inaugurację sezonu 1994/1995 przeciwko Widzewowi Łódź (0:4). Potem grał głównie w klubach trzecioligowych, tj. m.in. Obrze Kościan, Pogoni Świebodzin, Lubońskim KS, czy Unii Swarzędz. Dwukrotnie sięgał po koronę króla strzelców III ligi. Karierę, czy też przygodę zawodniczą zakończył w wieku 33 lat w Dopiewie ze względu na kontuzję wiązadeł w kolanie. Potem rozpoczął pracę trenerską. Pracował m.in. w 1920 Mosinie, kiedy ta była w IV lidze, a ostatnio w LZS Wronczyn (A-klasa) i Lubońskim KS (klasa okręgowa).

Trzy pytania do trenera Marka Wilczyńskiego

Jak trener ocenia pierwszy trening śremskiego zespołu?

Pozytywnie. Póki co za wiele powiedzieć nie mogę. Widać było u zawodników chęć do pracy i to już duży plus. Niektórzy pokazali niezłe umiejętności, ale wiadomo, że trzema to umieć sprzedać na meczu. Na pewno nie jest już to ta Warta co kiedyś, kiedy grali w niej doświadczeni zawodnicy na poziomie III, czy IV ligi. Sam pamiętam, że mecze w Śremie zawsze były trudne. Teraz jest dużo młodzieży, ale to dobrze, bo praca z młodymi mnie kręci. Myślę, że poprzez zaangażowanie i pracę na treningach uda nam się wspólnie stworzyć fajny zespół.

Do ligi pozostały jednak zaledwie dwa tygodnie. Jaki ma trener plan na ten okres?

Czasu faktycznie nie jest wiele. Przede wszystkim muszę poznać wszystkich zawodników i przyglądać się im na treningach, aby ocenić ich predyspozycje. Wiadomo, że jest to już okres startowy i nad wytrzymałością, czy motoryką nie będziemy pracować. Skupimy się na szybkości i dynamice. Moje treningi charakteryzują się dużą intensywnością. Na tyle, na ile mam rozeznanie, to na pewno trzeba będzie rozpocząć budowę zespołu od obrony, bo 44 bramki stracone na jesień dają dużo do myślenia, a zarazem są wymowne, że coś z tą obroną nie tak. Trzeba będzie to poprawić.

Jakie cele postawił przed trenerem zarząd?

Wiadomo, że jest reorganizacja i każdy celuje w miejsca 1-7, ale tak na dobrą sprawę dopiero na koniec sezonu dowiemy się ile drużyn zagra w tej nowej lidze okręgowej. Dla mnie celem nr 1 jest to, aby podchodzić do każdego meczu profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem. Zawsze wychodzi się na boisko żeby wygrać i łapać punkty. Na efekty musimy poczekać do końca sezonu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.